Kupię Motocykl WSK "Perkoz", części oraz fabryczne zdjęcia lub ulotki. Kontakt email:shoei24h@o2.pl
wtorek, 28 grudnia 2021
"Nowe Blachy"
Udało się zakupić oryginalny tylny błotnik do ptaszyny. Podobno, co roku się jakieś pojawiaja na aukcjach lecz ja od 2012 roku nie spotkałem sie z ofertami. W przyszłym roku trzeba będzie oddac tylny błotnik oraz przedni dorabiany do piaskowania i malowania. Jeden kolor więc nie będzie trzeba się martwić o to że malowanie w innym terminie może różnić się odcieniami.
niedziela, 23 maja 2021
CDN
Praca z odbudową ciągle jest w trakcie, jednak z uwagi na pewne okolicznośći od dłuższego czasu nic się nie zmienia. Może w tym roku, projekt ruszy z kopyta.
czwartek, 21 sierpnia 2014
niedziela, 17 sierpnia 2014
Wiatr W1J
W międzyczasie robienia niczego udało mi się zakupić silniczek na allegro. Niby nic niezwykłego "zwykły" Wiatr. No może oprócz tego że jest pojemności 125 cm3 oraz posiada nadlew na osłonę łańcucha. Poniżej kilka zdjęć z aukcji, po przybyciu i rozłożeniu oraz po wstępnym myciu. Czas oraz niewiedza poprzedniego właściciela musiała spowodować pewne ingerencje. Wątpię żeby ktoś kto wie co to za silniczek, chciał go potraktować szlifierką.
środa, 16 kwietnia 2014
Rejestracja
Odebrałem dzisiaj dowód rejestracyjny do wueski. Niestety albo i stety nie jest on od Perkoza tylko do S2-ki. Prace z Perkozem praktycznie w miejscu. Chociaż ostatnio zebrałem pełno czarnych elementów zbieraniny z wszystkich modeli co mam, plus Junak się nawet załapał i poszły do piachu po czym w czarny proszek.
poniedziałek, 30 września 2013
Chrom techniczny - zlecenie
Z braku weny, czasu, miejsca, pieniędzy i czegokolwiek tam jeszcze do prac reanimacyjnych nad motocyklami nie ma o czym pisać. Jednak swego czasu było spore zainteresowanie chromem technicznym i taki u mnie można zlecić. Koszt 2szt. lag to 300zł. Zlecenie które dostałem efekty można podziwiać na zdjęciu poniżej. Więcej info można poczytać na http://wueska.pl/viewtopic.php?f=121&t=15788
środa, 19 września 2012
"Mechaniczna pomarańcza"
Skrobiąc sobie tylny błotnik od Perkoza w jego oryginalnym malowaniu pod spodem ukazał się kolor pomarańczowy. Jak to było? Najpierw pomalowali go na pomarańczowo ale że nie pasował kolorystycznie do czerwonego to go przefarbowali na szaro? Przekładka od innego modelu nie wchodzi tutaj w grę ponieważ tylny błotnik jest tylko do jednego modelu stosowany. Czy może oryginalnie był czerwono pomarańczowy? Wątpliwe bo byłaby beznadziejna konfiguracja kolorystyczna.


czwartek, 31 maja 2012
Podstawa już jest.
Prace lakiernicze jeżeli chodzi o elementy czarne są za mną. Zastanawiam się jeszcze czy kolorowe elementy które są aktualnie w oryginalnym czerwonym kolorze (aczkolwiek kiepskim stanie) czyli zbiornik boczki oddawać do piaskowania i malowanie czy zostawić oryginalny lakier. Jest to jeszcze kwestia przemyślenia. Rama jak i wszelakiej maści elementy czarne są pomalowane, tak więc można zaczynać składanie wszystkiego do kupy. Ogólnie to było zamieszanie z malowaniem. Wiozę do jednego zakładu gadam z właścicielem, wszystko będzie dobrze nie raz malowaliśmy motocykle. Zostawiłem złom jadę umówić kolory po tym jak wszystko zostało pomalowane w podkładzie cynkowym a tu wychodzi że kolorów nie mają takich ja ja sobie wybrałem. Myślę sobie nie ma sprawy zawiozę resztę w inne miejsce. I tak koszt wzrósł o kolejne 50 zł o abonament piecowy. Ale jest dobrze puki co jestem zadowolony z efektów pracy. Wszystko wyjdzie w praniu jak przyjdzie do montażu. Na początek to ułożyskowanie główki oraz wahacza. Jak się to uda zrealizować wtedy pomyślimy co dalej. Dodatkowo mając kilka innych gratów im też się oberwało nowym lakierem. Na zdjęciach tego nie widać ale sportowy tłumik też wygląda jak nowy. Oblachowanie w kolorze żółtym (RAL 1016) dostanie "eS 2". Zaraz głosy dlaczego nie pomarańczowy albo najlepiej różowy. Ludzie co ja pedał żeby motocykl na różowo malować? Kolor jest piękny a jeszcze lepiej będzie wyglądał na motocyklu. Cenowo: piaskowanie-130zł, malowanie na czarno-250zł w kolorze-100zł. Na koniec kilka foteczek.
czwartek, 24 maja 2012
Coś się ruszyło
Rama wcześniej przygotowana w podkładzie akrylowym przeleżała kilka miesięcy i nadszedł czas by coś z tym zrobić. Stało się, całość znowu w piach następnie przetransportowane do lakiernika. Malowanie elementów w kolorze czarnym oczywiście przeprowadzone metodą lakierowanie proszkowe. Dziś byłem odwiedzić motorek i na chwilę obecną leży sobie w podkładzie cynkowym i czeka na lakier czarny połysk. Tak mi się to spodobało że chyba kolejny perkoz czekający na remont pójdzie do piachu. Podobno ma być już we wtorek wszystko wykonane na gotowo pomimo że miało być już dziś ale dobra kilka dni poczekam nie spieszy mi się aż tak.
sobota, 31 grudnia 2011
U ha ha, były sobie Perkozy dwa.
Nic nie robię z motocyklem, nie tylko perkozem ale i żadnym innym. Tak więc w czasie wielkiego oczekiwania na cokolwiek dopisze dla potomnych.
Swego czasu roku pańskiego 2011 były aukcje internetowe związane z blogiem. Ukazały się one na Alledrogo.
Pierwsza ptaszynka z numerem ramy 000075 aukcja skończyła się 3 grudnia. Stan naprawdę ładny jak na swoje oryginalne lata. Dziwi mnie rozbieżność numeru ramy, silnika i roku produkcji.
Drugi sprzęcior numer ramy 00676 rok podany ma 1980 i tutaj by się zgadzało. Ogromna rozbieżność numeracyjna ram i rok ten sam co pierwszy prezentowany motocykl.
Tak sobie gdybając można dojść do dziwnych wniosków jeżeli chodzi o numeracje.
Perkoz pierwszy rok 1980 numer ramy 000075 tutaj jakoś nie zgadza się. Ale już numeracja silnika 268070 pasuje pod rocznik 80ty. Bez tabliczki to można gadać trzeba zdjęcie żeby rozwikłać zagadkę. Wszystkie numeracje ram do ok 140 to rocznik 77-79 a tutaj jeden 80 i to po środku. Coś mi tu się nie zgadza. Może zatarty został silnik kupiony nowy lub wymieniony na gwarancji w 1980 przebita nowa tabliczka bo to stare przepisy silnik to nie cześć zamienna. Hmm....
Swego czasu roku pańskiego 2011 były aukcje internetowe związane z blogiem. Ukazały się one na Alledrogo.
Pierwsza ptaszynka z numerem ramy 000075 aukcja skończyła się 3 grudnia. Stan naprawdę ładny jak na swoje oryginalne lata. Dziwi mnie rozbieżność numeru ramy, silnika i roku produkcji.
Drugi sprzęcior numer ramy 00676 rok podany ma 1980 i tutaj by się zgadzało. Ogromna rozbieżność numeracyjna ram i rok ten sam co pierwszy prezentowany motocykl.
Tak sobie gdybając można dojść do dziwnych wniosków jeżeli chodzi o numeracje.
Perkoz pierwszy rok 1980 numer ramy 000075 tutaj jakoś nie zgadza się. Ale już numeracja silnika 268070 pasuje pod rocznik 80ty. Bez tabliczki to można gadać trzeba zdjęcie żeby rozwikłać zagadkę. Wszystkie numeracje ram do ok 140 to rocznik 77-79 a tutaj jeden 80 i to po środku. Coś mi tu się nie zgadza. Może zatarty został silnik kupiony nowy lub wymieniony na gwarancji w 1980 przebita nowa tabliczka bo to stare przepisy silnik to nie cześć zamienna. Hmm....
czwartek, 16 czerwca 2011
Perkoz For Sale
Niestety nie można mieć wszystkiego. Albo rybki albo akwarium. Albo się robi remont za pieniądze i sprzedaje motocykl albo się nie robi i wszystko stoi w miejscu co po roku czasu bezrobocia w garażu nie jest rzeczą fajną. Aby coś ruszył zmuszony jestem sprzedać motocykl. Sam w sobie jest w 99% kompletny i ma wszystkie oryginalne rzeczy które ten model w tym roczniku powinienem posiadać. Dla kogoś kto ma czas i pieniądze interesująca oferta zważywszy na to że to jest bardzo rzadki okaz. Osobiście uważam że lepiej mieć kilka motocykli ale konkretnych niż 100 popularnych WSK.
Oto i link do aukcji: http://allegro.pl/wsk-175-perkoz-numer-134-i1665068534.html
Oto i link do aukcji: http://allegro.pl/wsk-175-perkoz-numer-134-i1665068534.html
piątek, 18 marca 2011
Ciągle w miejscu.
Czas do przodu a z pracami ciągle w miejscu. Nic się nie dzieje a to z powodu braku funduszy. Jedyne co zrobiłem to kupiłem gumy podnóżek i nabiłem je na na ocynkowane stopki.Teraz sobie leżą wraz z innymi rzeczami czekając na montaż.
Przy okazji wrzucam skan z tygodnika "Motor" a w nim zdjęcie mniejszego brata Perkoza jakim jest Barron. Zdjęcie wykonane na Londyńskiej Wystawie Motocykli w 1976 roku.
Przy okazji wrzucam skan z tygodnika "Motor" a w nim zdjęcie mniejszego brata Perkoza jakim jest Barron. Zdjęcie wykonane na Londyńskiej Wystawie Motocykli w 1976 roku.
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Kolejny telefon
Dzwoniłem w sprawie niskiej jakości chromów. Mam odesłać to co mi się nie podoba na koszt odbiorcy. Oni to poprawią i odeślą do mnie z powrotem. Śrubki też może się znajdą. Trzeba wyjąć, zapakować i odesłać.
środa, 19 stycznia 2011
Chromowanie techniczne
Dziś odebrałem lagi do sportowych WSK jak Lelek/S2/Dudek itp. Powłoka położona na nowo chrom techniczny. Lagi zostały przeszlifowane i powłoka położona na nowo na wymiar pierwotny. Cenowo wyszło mnie to 10 zł za 1 dm2. Obecnie są zapakowane i czekają na lepsze czasy kiedy S2 będzie miała remont. Efekt pracy można podziwiać na zdjęciach poniżej.
poniedziałek, 17 stycznia 2011
Rezultaty chromowania
Odebrałem dziś z poczty elementy wysłane do chromowania. Pierwsze wrażenie pozytywne. No dobra ale powoli rozpakowujemy elementy i oględziny. Blokada bębna przedniego do s2/lelek (bo z kilku moto części się uzbierało) nie rozpakowane wyciągam z pudełka i co? Co za badziew, chrom odpadł zanim zdążyłem rozpakować z folii i w raz z nim moje ręce. Adapter pod lampę tył Lucas, pęcherz powietrza pod warstwą chromu, byle jaki fachowiec chałupniczą robotą lepiej to by wykonał, nawet jak nie lepiej to 2x taniej z takim samym rezultatem. Kierownica do Perkoza, wkręcam śrubę w miejsce dźwigni ssania. Efekt? Chrom odpadł, kurwa mać. Za taką kasę spodziewałem się czegoś naprawdę na poziomie. Ogólnie pełno miejsc gdzie chromu brak i widać żółty kolor(miedz tak prześwituje?). Wiem jedno, bardzo poważnie się zastanowię zanim wyślę cokolwiek w to samo miejsce. Mowa tutaj o galwanizerni Grzegorz Hartmann w Warszawie (absolutnie nie polecam). Mało tego zaginęły mi śrubki do przykręcania emblematów na zbiornik, a ze względu na swoje małe rozmiary specjalnie zapakowałem je do woreczka (dilerkę) żeby przypadkiem nie zagubiły się. Jutro zadzwonię i się wypytam o ich los.
Puenta?
Drożej nie znaczy lepiej. Następnym razem oddam chromy za połowę ceny i z kwotą 500 zł w kieszeni więcej będę się cieszył takim samym efektem a kasę przeznaczę na malowanie.
Zdjęcia części poniżej.
Puenta?
Drożej nie znaczy lepiej. Następnym razem oddam chromy za połowę ceny i z kwotą 500 zł w kieszeni więcej będę się cieszył takim samym efektem a kasę przeznaczę na malowanie.
Zdjęcia części poniżej.
środa, 5 stycznia 2011
Telefon
Dzwonie dziś spytać się o cenę ile będzie kosztowało moje chromowanie. No samo chromowanie już faza końcowa wszystko pochromowane została polerka a cena końcowa to jedyne 1100zł. Moje oczekiwania jednak były zaniżone ale cóż co się odwlecze to nie uciecze. W przyszłym tygodniu zjawić ma się kurier także wtedy będzie można ocenić stan pracy. A w międzyczasie trzeba zbierać pieniądze. Najdroższe zostało zrobione to powinno być tylko z górki.
środa, 22 grudnia 2010
To co tygryski lubią najbardziej - Chrom
Udało mi się zebrać i wysłać trochę gratów do chromowania. Kiedy będą i za ile jeszcze nie wiem jak paczka dojdzie ma być telefon z szacowaną ceną za usługę. Telefonu na dziś dzień nie ma paczka jeszcze w drodze, dopiero popołudniu wieczorem wysłana. Na chwilę obecną mogę tylko gdybać, ale cena na pewno nie będzie niska. Chromy robię w legalnym zakładzie o dobrej renomie więc cena też duża, ale nie chciałem wysyłać tego chałupniczo ze względu na oryginalną kierownicę której nie chcę stracić. W zdjęciach poniżej widać zbieraninę części z kilku motocykli.
niedziela, 18 lipca 2010
Ciekawostki.
Któregoś dnia przeglądałem sobie części motocyklowe i natrafiłem na pewną ciekawostkę. Mianowicie zabierak zębatki koła tylnego jest pochodzenia prototypowego wystrugany z monolitu. Widać dokładnie ślady frezowania, dla porównania drugi już z odlewu.




A tak się prezentuje ładnie ocynkowana zębatka zamocowana już na zabieraku.
A tak się prezentuje ładnie ocynkowana zębatka zamocowana już na zabieraku.
sobota, 15 maja 2010
Od początku do końca.
Wczoraj tj. 14 Maj 2010 roku miało miejsce otwarcie muzeum motocykli WSK w Świdniku.
Muzeum mieści się w budynku byłego Gimnazjum nr 2 przy ulicy Wyspiańskiego 27 w Świdniku. Niestety ku mojemu zdziwieniu nie zastałem żadnego Perkoza na kołach jedynie ładne zdjęcie. Oto i one oraz kilka innych nie mniej ciekawych motocykli.






Filmy z otwarcia można obejrzeć na moim kanale YouTube http://www.youtube.com/user/shoei24h
Te oraz wiele innych motocykli można obejrzeć. Każda osoba zainteresowana tematem powinna to miejsce odwiedzić. Ja osobiście z wyjazdu zadowolony jestem gdyby nie pogoda która zmusiła samochód 20km przed domem do przymusowego postoju. Wszędobylska woda zalała elektrykę i niestety wrócił do domu na holu.
Muzeum mieści się w budynku byłego Gimnazjum nr 2 przy ulicy Wyspiańskiego 27 w Świdniku. Niestety ku mojemu zdziwieniu nie zastałem żadnego Perkoza na kołach jedynie ładne zdjęcie. Oto i one oraz kilka innych nie mniej ciekawych motocykli.
Filmy z otwarcia można obejrzeć na moim kanale YouTube http://www.youtube.com/user/shoei24h
Te oraz wiele innych motocykli można obejrzeć. Każda osoba zainteresowana tematem powinna to miejsce odwiedzić. Ja osobiście z wyjazdu zadowolony jestem gdyby nie pogoda która zmusiła samochód 20km przed domem do przymusowego postoju. Wszędobylska woda zalała elektrykę i niestety wrócił do domu na holu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















